Cisza po burzy..
Kiedy Twoje życie od lat przypomina szalony rollercoaster, w którym dom nie jest bezpiecznym schronieniem lecz codzienną niepewnością i emocjonalnym Armagedonem Twój układ nerwowy uczy się, że chaos to norma. W głębi siebie chcesz spokoju, pewności i poczucia bezpieczeństwa, ale całym sobą chłoniesz ten stan jako naturalny, w którym jedyną pewną jest niepewność, a nieliczne chwile radości mają intensywnie słodki smak.. Z początku coś jeszcze w Tobie krzyczy, nie godzi się na to, aby tak wyglądało Twoje życie, którego z biegiem czasu stajesz się reżyserem, a nie już tylko aktorem. Jednak później okazuje się, że pisanie scenariusza od zera jest nie lada wyzwaniem, że sielskie klimaty to nie zupełnie Twój film.. Spokój, którego tak pragnąłeś jest jak cisza przed kolejną burzą. Zamiast przynosić ukojenie powoduje napięcie i zwiastuje kolejny życiowy sztorm. Na czystym niebie szukasz deszczowych chmur i panicznie reagujesz na lekki podmuch chodnego wiatru, bo wiesz już jak mrocznie i z...